top of page
bmb.png

O MNIE

Moja

historia

Nazywam się Aneta i wierzę, że żadna przeszłość nie definiuje tego, kim jesteś ani kim możesz się stać.

Każde doświadczenie, nawet to najtrudniejsze, pomogło mi stać się kobietą, którą jestem dziś. Zamiast mnie złamać, nauczyło mnie ufać sobie, odnajdywać siłę w trudnościach i z otwartym sercem patrzeć w przyszłość.

Moja życiowa podróż

Moja własna historia życia nauczyła mnie, że zawsze istnieje droga naprzód, nawet wtedy, gdy wydaje się, że już jej nie ma.

Trudny początek

Urodziłam się i wychowałam w Polsce w czasach komunizmu. Jako mała dziewczynka przez wiele lat przebywałam w domu dziecka. Moje dzieciństwo nie było łatwe. Doświadczyłam odrzucenia i prześladowania ze strony innych dzieci, nie miałam możliwości kontynuowania nauki i bardzo wcześnie musiałam rozpocząć pracę. 

 

Mimo wszystko gdzieś głęboko we mnie pozostał głos, który mówił, że moje życie może wyglądać inaczej. Jako dorosła kobieta podjęłam decyzję, aby dokończyć swoją edukację. Był to mój pierwszy świadomy krok w kierunku wzięcia odpowiedzialności za własne życie i przyszłość.

Nowy początek w Holandii

1000077737_edited.jpg

Po tym pierwszym świadomym kroku poczułam, że nadszedł czas na kolejny rozdział mojego życia.

Jako dorosła osoba przeprowadziłam się do Holandii. Nie znałam języka i znalazłam się w kraju o innej kulturze oraz z nieznaną przyszłością. Była to ogromna decyzja, ale odważyłam się podjąć to ryzyko.

Ciężko pracowałam i nauka języka niderlandzkiego stała się moim priorytetem. Uczestniczyłam w różnych kursach i szkoleniach oraz zdobywałam doświadczenie zawodowe w wielu obszarach, między innymi w opiece, administracji i produkcji.

 

Każde doświadczenie pomagało mi rozwijać się zarówno osobiście, jak i zawodowo.

W życiu prywatnym zostałam mamą oraz macochą czwórki wspaniałych dzieci. Moja rodzina zawsze była dla mnie najważniejsza. Opiekowałam się innymi, organizowałam życie, rozwiązywałam problemy i starałam się, aby wszyscy wokół mnie byli szczęśliwi. Dopiero po wielu latach odkryłam, że w tym wszystkim często zapominałam o sobie.

Utrata samej siebie

Podczas gdy nadal troszczyłam się o swoją rodzinę, powoli traciłam kontakt z samą sobą. W moich związkach doświadczałam ran — fizycznych, emocjonalnych i psychicznych. Traciłam wiarę w siebie i żyłam w ciągłym napięciu oraz lęku. Z zewnątrz wyglądałam na silną kobietę, ale wewnątrz coraz bardziej oddalałam się od tej osoby, którą naprawdę byłam.

Moje ciało również zaczęło wysyłać wyraźne sygnały. Zmagałam się z dużą nadwagą, problemami zdrowotnymi oraz kilkoma operacjami kolan. Dodatkowo pojawiły się trudności finansowe i zostałam osobą poszkodowaną w sprawie związanej z holenderskim systemem świadczeń. Presja stawała się coraz większa.

Aby uciec od trudnych emocji, zaczęłam sięgać po alkohol. W pewnym momencie mojego życia doszłam do miejsca, w którym nie chciałam już dalej żyć. Czułam pustkę, wyczerpanie i miałam poczucie, że żyję głównie dla innych. Wtedy zrozumiałam, że coś musi się zmienić. Kiedy patrzę dziś wstecz, mam wrażenie, jakbym patrzyła na życie kogoś innego. To nie było życie, o którym marzyłam jako mała dziewczynka. Wiedziałam, że muszę odnaleźć drogę z powrotem do samej siebie.

ChatGPT Image 13 jul 2026, 13_03_46_edit

Przełom

W najtrudniejszym momencie mojego życia podjęłam decyzję: nie chcę już dłużej żyć w ten sposób.

Zmiana nie przyszła z dnia na dzień. Nie było żadnego cudownego rozwiązania. Krok po kroku zaczęłam budować nowe życie. Moim pierwszym wielkim krokiem było zakończenie ostatniego związku. Była to jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Bałam się, byłam niepewna i nie wiedziałam, co przyniesie przyszłość. Jednak gdzieś głęboko czułam, że jest to jedyna droga, aby wrócić do samej siebie.

Następnie zaczęłam zmieniać swój styl życia. Zmieniłam sposób odżywiania, schudłam 35 kilogramów i zaczęłam zgłębiać wiedzę na temat zdrowego odżywiania, funkcjonowania ciała oraz wpływu alkoholu na mózg i emocje. Mimo kilku operacji kolan nie przestałam pracować nad swoim zdrowiem i powrotem do sprawności. Jednak największa zmiana nie wydarzyła się w moim ciele. Wydarzyła się w moim sposobie myślenia. To właśnie wtedy rozpoczęła się moja droga do świadomego życia, miłości do siebie i wewnętrznej wolności.

Powrót do siebie

Moja droga powrotna do samej siebie zaczęła się od spojrzenia na własną historię życia z nowej perspektywy.

Zaczęłam zadawać sobie pytania:
Co mnie ukształtowało?
Co dało mi siłę?
Co chcę zabrać ze sobą w przyszłość?

Odkryłam, że nie tylko trudne doświadczenia mnie stworzyły, ale również piękne chwile i ludzie, którzy pojawili się na mojej drodze.

Z dzieciństwa wyniosłam siłę, jaką daje struktura, dyscyplina i wytrwałość. Mimo trudnych warunków nauczyłam się, że nie wolno się poddawać.

Od mojej babci zabrałam jej uśmiech, pozytywne spojrzenie na życie oraz umiejętność zaakceptowania tego, czego nie mogła zmienić.

Od mojej mamy otrzymałam miłość do książek i ciągłego uczenia się. Mój ojczym nauczył mnie życzliwości, troski i uważności na innych ludzi. Nawet jego sposób opieki nad rybkami w akwarium pokazał mi, jak ważne są cierpliwość, odpowiedzialność i troska.

Również osoby, które wspierały mnie na różnych etapach życia, miały wpływ na to, kim jestem dzisiaj. Nauczyłam się, jak ważne są zrozumienie, wsparcie i patrzenie na drugiego człowieka bez oceniania. Te wartości stały się podstawą tego, jak sama dziś podchodzę do ludzi.

Patrząc ponownie na swoją przeszłość, lepiej zrozumiałam, kim jestem i co jest dla mnie ważne. Jako dziecko i młoda kobieta często wybierałam to, co dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Moje ciało i moje emocje zapamiętały, co było dobre i bezpieczne.

Jako dorosła kobieta nauczyłam się świadomie słuchać siebie i podejmować decyzje zgodne z moimi wartościami oraz przyszłością, którą chcę tworzyć.

Zabrałam ze sobą to, co daje mi siłę. Puściłam to, co już mi nie służyło. I krok po kroku odzyskiwałam więź z samą sobą.

ChatGPT Image 2 jul 2026, 11_43_41_edited.jpg

Czego się nauczyłam

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć od nowa.​

Świadome życie zaczyna się od poznania samej siebie.​​​

Akceptacja siebie jest podstawą rozwoju.​​​

Moje wybory wyznaczają kierunek mojego życia.​

Stawianie granic jest formą miłości do siebie.

Odpuszczanie daje przestrzeń na to, co naprawdę ważne.​

Każde doświadczenie staje się częścią mojego rozwoju.​

Rozwój osobisty nigdy się nie kończy.

Dzisiaj

Dzisiaj żyję inaczej niż kiedyś. Nie kieruje mną już strach, ale świadomość. Nie żyję już tylko po to, aby przetrwać, lecz zaufaniem do siebie i swojego życia.

Moja droga nauczyła mnie, że zmiana jest możliwa, nawet wtedy, gdy wydaje się, że utknęliśmy w miejscu. Zrozumiałam, że przeszłość nas kształtuje, ale nie musi decydować o tym, kim będziemy.

Właśnie dzięki własnym doświadczeniom wspieram dziś kobiety, które po drodze zgubiły siebie. Kobiety, które przez lata były silne dla innych, brały na siebie wiele odpowiedzialności i pragną odnaleźć więcej spokoju, równowagi oraz kontaktu ze sobą. Towarzyszę im nie tylko dzięki wiedzy i wykształceniu, ale również dzięki własnym doświadczeniom życiowym. Wiem, jak to jest zaczynać od nowa. Wiem, jak wygląda niepewność, zagubienie i droga krok po kroku z powrotem do siebie. 

 

Moją misją jest wspieranie kobiet w odkrywaniu własnej siły. Pomagam im wsłuchać się w swoje potrzeby, nauczyć się stawiać granice i podejmować decyzje zgodne z tym, kim naprawdę są.

Bo każdy człowiek zasługuje nie tylko na przetrwanie, ale na życie pełne świadomości, wolności i zaufania do siebie. To jest droga, którą sama przeszłam. I właśnie to doświadczenie zabieram dziś ze sobą do mojej pracy z innymi kobietami.

ChatGPT Image 2 jul 2026, 11_43_41.png

Jeśli moja historia miałaby przekazać Ci jedną rzecz, to byłaby nią ta:

„Zatrzymałam przy sobie to, co daje mi siłę, uwolniłam się od tego, co już mi nie służy, i krok po kroku na nowo odnalazłam połączenie z samą sobą.”

Gotowa zmienić swoją historię?
Umów się na bezpłatne spotkanie zapoznawcze.

ChatGPT Image 2 jul 2026, 11_43_41.png
bottom of page